Warsztat sprzedażowy
Rozmawiamy z handlowcami i szefem sprzedaży: jak wygląda typowa transakcja, kto po stronie klienta podejmuje decyzję, gdzie sprawy stają w miejscu.
Etapy mają odpowiadać temu, jak klienci u Ciebie kupują, a nie szablonowi z podręcznika. Inaczej handlowcy przesuwają karty tylko po to, żeby szef był zadowolony.
Rozmawiamy z handlowcami i szefem sprzedaży: jak wygląda typowa transakcja, kto po stronie klienta podejmuje decyzję, gdzie sprawy stają w miejscu.
Każdy etap ma warunek przejścia, który da się sprawdzić, na przykład „wysłana oferta z ceną” zamiast „klient się zastanawia”.
Formularze na stronie, skrzynka ofertowa, leady z Meta i LinkedIn, zapytania z Allegro i porównywarek trafiają do CRM automatycznie, z oznaczeniem źródła i kampanii.
Reguły, kto dostaje które zapytanie, zadania z terminem pierwszej odpowiedzi i powiadomienia, gdy lead leży bez ruchu.
Osobne pola na zgodę na newsletter, SMS i kontakt handlowy, zapis daty i treści zgody, obsługa wycofania oraz okres przechowywania leadów, które nie zostały klientami.
Konwersja między etapami, średni czas zamknięcia transakcji, wartość lejka na koniec kwartału i obciążenie poszczególnych handlowców.
Harmonogram wdrożenia ustalamy na starcie. Szkolenie zespołu odbywa się w Teams lub Google Meet.
Dwie, trzy sesje online z zespołem sprzedaży. Wychodzimy z nich z mapą procesu i listą pól, które naprawdę są potrzebne.
Etapy, pola, uprawnienia, integracje ze stroną i skrzynką oraz import istniejącej bazy po oczyszczeniu z duplikatów.
Na prawdziwych szansach sprzedaży, jeszcze przed startem. System, którego nikt nie umie obsłużyć, w pierwszym tygodniu stoi pusty.
Sprawdzamy, czego zespół nie używa, co obchodzi bokiem, i upraszczamy konfigurację.
Im więcej pól obowiązkowych, tym mniej prawdy w CRM. Handlowiec, który musi wypełnić piętnaście rubryk, żeby zapisać rozmowę, zaczyna wpisywać kropki i „do uzupełnienia”. Trzy rzetelnie wypełnione pola są warte więcej niż piętnaście wypełnionych dla świętego spokoju.
Zależy od procesu. Jedne systemy są prostsze dla małego zespołu handlowego, inne mocniej łączą marketing ze sprzedażą, jeszcze inne, jak Bitrix24, dają obok CRM zadania, intranet i komunikator. Ceny i zakres planów producenci zmieniają, więc porównujemy je na aktualnych warunkach, a wybór opieramy na tym, jak naprawdę sprzedajesz.
Nie wysyłaj do niej newslettera ani SMS-ów, bo na marketing elektroniczny co do zasady potrzebna jest uprzednia zgoda odbiorcy. Pomagamy podzielić bazę na kontakty z udokumentowaną zgodą, stałych klientów i resztę oraz przygotować techniczną stronę kampanii o ponowne zebranie zgód. Ocenę prawną zostawiamy prawnikowi lub IOD.
Najpierw ustalić, co konkretnie przeszkadza. Zwykle to zbędne pola, dwukrotne wpisywanie tych samych danych albo brak czegokolwiek w zamian. Nakazy działają słabo, uproszczenie i automatyczne przypomnienia działają dobrze.
Niekoniecznie. Zdarza się, że firma płaci już za CRM, z którego korzysta w niewielkim stopniu. Wtedy często wystarczy przebudować etapy i integracje w obecnym narzędziu, a zmianę systemu rozważyć dopiero wtedy, gdy naprawdę ogranicza sprzedaż.
Opisz, jak dziś sprzedajesz i ilu masz handlowców. Zbudujemy etapy według Waszego prawdziwego procesu i zbierzemy wszystkie źródła leadów w jednym CRM.
Zapytanie dotarło do nas
Odpowiedź dostaniesz w ciągu dnia roboczego, a jeśli zgłaszasz awarię, która zatrzymuje pracę, zajmiemy się nią w pierwszej kolejności.
Nie mamy tego miasta na liście. Sprawdź pisownię albo wybierz najbliższe duże miasto - pracujemy zdalnie, więc nie wpływa to na zakres obsługi.